impreza promuje album o polskim streecie który podobno już się kończy składać
nie wiem jak to się porobiło ale znalazłem się na okładce …fajnie się porobiło
dla mnie to som salony i nic wspolnego ze street artem to nie ma..sam tytul posta ujazdowski zaprasza a ponizej street art sie kloci troszku w mojej opini
…album promujacy pania od porcelanowych vlepek na drzewkach ktora chce wyciagnac swoje nazwisko poprzez inne lepszejsze osoby w albumie
hmmm no nie do końca …chyba się nie zgodzę men.
ujazdowski z tego co wiem jest promotorem albumu i taki pokaz chyba jest wpisany w “kontrakt” i “współpracę” z tak poważną “salonową” instytucją …
pamiętaj też że jest to tylko pokaz zdjęć …a nie przeniesienie ulicy do galerii i zrywanie tynku z elewacji czy wsadzanie jej pod szkło …ja bym sie tak nie bulwersował
..mi to nie przeszkadza nic w pracy mojej a jeśli jest to sposób na pokazanie szerszemu gronu prac co im /moze/w głowach poprzewraca i pokaże co siędzieje “na zewnątrz” to chyba gra warta świeczki… ja wiem w co się piszę i czuję się z tym ok
listopad 29th, 2009 at 14:49
Widział psycho na wooster???
http://www.woostercollective.com/psycho1_500.jpg
pozdro
listopad 29th, 2009 at 16:54
widziałem widziałem …a widziałeś http://ronvanderende.nl/
…odkrycie moje ostatnie …nie chce mi się z łóżka wstawać przez tego pana …bywa
grudzień 8th, 2009 at 20:45
dla mnie to som salony i nic wspolnego ze street artem to nie ma..sam tytul posta ujazdowski zaprasza a ponizej street art sie kloci troszku w mojej opini
…album promujacy pania od porcelanowych vlepek na drzewkach ktora chce wyciagnac swoje nazwisko poprzez inne lepszejsze osoby w albumie
grudzień 8th, 2009 at 20:56
hmmm no nie do końca …chyba się nie zgodzę men.
ujazdowski z tego co wiem jest promotorem albumu i taki pokaz chyba jest wpisany w “kontrakt” i “współpracę” z tak poważną “salonową” instytucją …
pamiętaj też że jest to tylko pokaz zdjęć …a nie przeniesienie ulicy do galerii i zrywanie tynku z elewacji czy wsadzanie jej pod szkło …ja bym sie tak nie bulwersował
..mi to nie przeszkadza nic w pracy mojej a jeśli jest to sposób na pokazanie szerszemu gronu prac co im /moze/w głowach poprzewraca i pokaże co siędzieje “na zewnątrz” to chyba gra warta świeczki… ja wiem w co się piszę i czuję się z tym ok